Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2015

Rozdział 2

Komórka spadła na podłoge, obok kanapy. - Nie! Najnowszy model! - Dla mnie mógłby być nawet ostatnim urządzeniem komunikacyjnym na świecie. Nie żałuję tego! - wykrzyczała i trzasnęła drzwiami kuchennymi. German usiadł za biurkiem, a ja na kanapie na przeciw, którą niedawno postawił w swoim gabinecie. Mój szwagier był nie ma żarty przestraszony. Ja z resztą równierz. Wtedy do gabinetu wszedł Ramallo. Jego wargi drgały, a brwi były zmarszczone. - Możemy wiedzieć co cię dziś napadło, Ramallo? - spytał German. - Właśnie - wyprostowałam sie na kanapie - ja na twoim miejscu nie drażniłabym kobiety, która mi szykuje posiłki i w każdej chwili może mi coś wrzucić do jedzenia podczas przygotowywania kolacji! Wiesz jak jest Olga, ale nie! Najlepiej ją drażnić i k...

Rozdział 1

Siedziałam przy kuchennym stole, popijając poranną kawę. Olga opowiadała coś o Beto i Ramallo, ale ja byłam myślami gdzie indziej. Wróciłam do Studia, aby pomóc Gregorio z prowadzeniem szkoły, ape Antonio narobił tyle długów, źe ogarnięcie tego zajmuje mi na razie dwa dni i aż strach pomyśleć ile to będzie trwało. Fajną nam staruszek sprawił pośmiertną niespodziankę, nie ma co. - A tobie, Angie? Co się śniło? - spytała gosposia. - A nic, Olgo. Takie tam, głupoty... - odpowiedziałam szybko, wyrwana z zamyślenia. - Pewnie jakiś książe na białym koniu... - Olgo... - upomniałam kobietę widząc jej uśmieszek. - Dzień dobry! - powiedział pan domu, wchodząc do kuchni - Jak się spało najpiękniejszym kobietom w tym domu? Włosy miał w nieład...

Siema! Serwus!

 Elo! Hej, czy jakkolwiek inaczej się witacie...    Mam na imię Kasia (dla przyjaciół: Kasina, Kasiunia, Kasieczka; dla nauczycieli czasami Kasiula) uwielbiam zwierzęta i... resztę sami sobie poczytacie w moim opisie. Co ja wam będę truć...   Postanowiłam założyć bloga w pełni poświęconego jednej z dwóch moich ulubionych par: Germangie. Skłonił mnie do tego tylko jeden powód: mianowicie, za każdym razem kiedy w serialu była jakaś scena z tą parą, ja natychmiast myślałam, że JA tą akcję potoczyłabym całkowicie inaczej. Przyłapałam się na tym jakiś...setny raz, kiedy w końcu stwierdziłam: Dobra, zakładam o nich bloga. Przez następne cztery tygodnie zastanawiałam się czy to, aby na pewno dobry pomysł. Ale teraz jestem tego pewna ;)    Zanim jednak przystąpię do pisania mam kilka zasad do omówienia   Brzmi groźnie : 1.      Po pierwsze: rozdziały będą się pojawiać w Piątki wieczorem, Soboty lub Niedziele, po JEDNYM....