Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2017

Rozdziała 60

    Widzę, że już jesteś w hotelu. Świetnie! Ale muszę Ci coś zdradzić  - ta róża kierunków jest zwykłą ściemą… „Aha… fajnie.” – pomyślałam sarkastycznie. …Jedyne co było prawdziwe to miejsce tego hotelu. Inaczej byś nie otrzymała kolejnej wskazówki. Na dole masz wypisane współrzędne geograficzne pewnego miejsca, od którego rozpoczniecie (bo zakładam, że nie jesteś tutaj sama) kolejny etap poszukiwań. „Ja już nam współczuję” – mruknęłam w duchu. Mam nadzieję, że sobie świetnie poradzicie. Uważajcie na to co dzieje się wokół Was. Może się to okazać pomocne, lub zgubne. Całusy, w.A. - No? – usłyszałam ponaglenie ze strony Germana. – I co tam jest? Bez słowa podałam mu kartkę papieru i razem z Pablo zaczęli czytać. - To żart?! – wykrzyknął German, a my szybko go uciszyliśmy. – To żart? – zapytał, tym razem już szeptem. - Nie. Nie wygląda na podróbę. Poza tym to nam zawęziło poszukiwania, czyli ułatwiło sprawę. Tamto małżeństwo pojechało pewni...

Rozdziała 59

Popatrzyłam na Germana, a on na mnie. Nie mogłam uwierzyć w to co robię. Właśnie będę grzebać w czyimś pokoju.   - Dobra. Najpierw tu trochę przewietrzmy. - zarządził Pablo i otworzył balkon na oścież.   - Ja przejrzę ich łazienkę. - odparł German podchodząc do mebla.   Nie wiem po co chciał przejrzeć ich kibel, ale nie miałam siły go odwodzić od tego pomysłu.   Mój wzrok padł na biurko i papiery, które zsunęły się z blatu wraz z podmuchem wiatru. Podniosłam kartki i... - No nie! To jest jakiś żart! - krzyknął German, który zajrzał mi przez ramię.   - O co chodzi? – zapytał Pablo wchodząc z balkonu. - Oni… to są notatki dotyczące NASZEJ zagadki! – krzyczał German. - Ciszej. Nie muszą wszyscy wiedzieć. Ale jak to? Angie? – Pablo delikatnie wyciągnął z moich rąk papiery i zaczął przeglądać. Ja stałam i patrzyłam w okno. To jest… oburzające. Skąd oni wiedzą, że… Ech… - Brawo. Ciekawe kto wypaplał. Francisco, czy ten drugi? A może ten który cię podryw...